sobota, 16 lutego 2013

Choróbska precz ...

Nareszcie choróbska odpuściły i dzieciaczki są w miarę zdrowe. Sporo się ciągnęło bo od końca listopada ale najważniejsze że się nie daliśmy i pokonaliśmy zmorę :)
Niestety zaliczyliśmy też wizytę na pogotowiu bo Staśko nie wiadomo z czego dostał strasznej pokrzywki i zaczął nam puchnąć :(  Na szczęście sytuacja została opanowana i mały urwis już po godzinie na pogotowiu zaczął szaleć i dał nam do zrozumienia  że jest już mu lepiej :)

1 komentarz:

  1. O kurde!!! Czemu ja tu wczesniej nie trafiłam!!???
    Dodaję do obserwowanych :P

    OdpowiedzUsuń