piątek, 18 kwietnia 2014

Szpital :(

Moja panienka się w końcu doigrała. Mówi się, prosi, tłumaczy a ona swoje .  Tak brykała koza jedna że zleciała ze schodów . Bidula złamała rękę z przemieszczeniem :(  
Pod narkozą miała zabieg . Jeśli wszystko będzie dobrze może jutro wyjdzie do domu a jeśli okaże się że coś jest nie tak to jutro będzie kolejny zabieg . Mamusia w domu z mniejszym szkrabem a tatuś nocuje w szpitalu z połamaną kozicą .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz